Get Adobe Flash player

wdowyMiło nam poinformować, iż 13 grudnia br. (piątek) Klub Seniora organizuje wyjazd do Kielc połączony z wyjściem do teatru S. Żeromskiego na spektakl „Wdowy" Sławomira Mrożka w reżyserii Piotra Szczerskiego.

                                     PROGRAM WYCIECZKI
                                               KIELCE
                                13 grudnia 2013 r. (piątek)


07:30  wyjazd do Kielc (Gimnazjum nr 1 w Sandomierzu, ul. Cieśli 2)
11:00 – zwiedzanie Muzeum Narodowego w Kielcach z przewodnikiem
12:30 – Galeria Handlowa "KORONA"
16:00 – obiad
17:00  przejście reprezentacyjnym deptakiem ul. Sienkiewicza
19:00  spektakl "Wdowy" S. Mrożka w Teatrze im. S. Żeromskiego w Kielcach
ok. 22:30 – powrót do Sandomierza

Opłata 50 zł/os.

Wpisowe obejmują opłatę za przewodnika po Muzeum Narodowym, bilety do teatru i Muzeum, obiad, ubezpieczenie oraz dopłatę do transportu.

BRAK WOLNYCH MIEJSC!

***
"WDOWY" Sławomir Mrożek
Inscenizacja i reżyseria: Piotr Szczerski
Reżyser światła: Krzysztof Sendke
Współpraca scenograficzna: Jerzy Sitarz
Kostiumy: Iwona Jamka

OBSADA
Wdowa Pierwsza : Teresa Bielińska
Wdowa Druga : Joanna Kasperek
 Wdowa Trzecia : Beata Pszeniczna
Pan Pierwszy : Mirosław Bieliński
Pan Drugi : Tomasz Nosinski
Kelner : Dawid Żłobiński


„Czarna komedia Mrożka"

- Ta inscenizacja sprawiła mi wielką satysfakcję, uważam ją za wręcz wzorcową - powiedział Sławomir Mrożek po sobotniej premierze "Wdów" w Kielcach.

Powstałe na początku lat 90. "Wdowy" były dla wielu widzów sporym zaskoczeniem. Utwór napisany w Meksyku, w okresie rekonwalescencji artysty, pozbawiony był tak charakterystycznych dlań politycznych odniesień, aluzji do naszej współczesności i poruszał sprawy egzystencjalne.

"Ten Mrożek jest przepełniony humorem makabrycznym i szyderczym" - pisano z uznaniem we włoskiej prasie po premierze "Wdów" w 1992 roku. W Polsce realizacje w Warszawie i Krakowie przyjęto dość chłodno.

Dziś, 15 lat później, patrzy się na ten utwór z innej perspektywy. Wierny duchowi i literze Mrożka spektakl Piotra Szczerskiego to nie straszenie śmiercią, ale raczej próba jej oswojenia i rzecz o jej nieuchronności.

W kieleckim przedstawieniu nie ma podziału na scenę i widownię. Zarówno publiczność jak i aktorzy siedzą przy stolikach w wielkiej, dość podejrzanej knajpie. Śmierć - smukła i pociągająca kobieta - przechadza się miedzy stolikami i nie wiadomo tak naprawdę , do kogo się dosiądzie.

Spektakl o wyrównanym poziomie aktorskim ze wspaniałą rolą Jerzego Bończaka jako kelnera, mistrza ceremonii. Ta rola to prawdziwy majstersztyk - przewrotna, szydercza i niezwykle tajemnicza. To już trzecie po "Tangu" i "Rzeźni" spotkanie Bończaka z dramaturgią Mrożka.
Szkoda, że dopiero trzecie.

Jan Bończa-Szabłowski : Rzeczpospolita