Get Adobe Flash player

anna_kareninaaNa spektakl "Anna Karenina" w Teatrze Powszechnym wybraliśmy się dużą grupą, bo liczącą 50 osób. 


Przedstawienie teatralne oglądaliśmy z prawdziwą przyjemnością. Spektakl zachwycał, scena obrotowa nadała spektaklowi rozmach, natomiast taniec - ekspresję i żywioł. Tym bardziej, że motywem przewodnim muzyki był walc "Maskarada" Chaczaturiana. Na uwagę zasługiwały przepiękne kostiumy. Całość uzupełniała też przemyślana scenografia, która przy różnym oświetleniu budowała nastrój adekwatny do scen. Akcję scalały również wizualizacje, które dopowiadały i uzupełniały treści. Zaskakujące zakończenie spektaklu pobudzała ciekawość i zaostrzyła apetyt.

                                                             "Anna Karenina" oczarowała radomian
                                                 o spektaklu pisze Alicja Gryz w portalu www.radomnews.pl

"Spektakl przenosi widzów w świat XIX-wiecznej Rosji. Według słów reżysera, spektakl miał ukazać różne oblicza miłości. To udało się spełnić w stu procentach. Oczywiści z konieczności w wersji scenicznej zostały wprowadzone pewne skróty i uproszczenia. Jednak z ułamków akcja przedstawionych na początku widz sprawnie składa fabularną całość. Obraz staje się klarowny, a na pierwszy plan wybija się historia miłosna: Anny i Wrońskiego. Tłem są losy związku Lewina i Kitty. Kolejnym jest wątek skomplikowanych relacji Stiepana, brata Anny i Dolly.
W telegraficznym skrócie: tytułowa Karenina jest młodą, śliczną żoną dużo starszego męża, poważanego w Petersburgu urzędnika. Ośmioletni synek jest dla niej całym światem. Wiedzie życie stabilne, dostatnie, spokojne. Do czasu poznania hrabiego Wrońskiego. Przystojny oficer armii rosyjskiej, wprowadza zamęt w stateczne życie bohaterki i nieodwracalnie zmienia jej losy... Wybucha miłość, przed którą żadne z nich nie będzie w stanie się obronić, a jej konsekwencje okażą się opłakane w skutkach."